Firma w internecie – Jak zaistnieć?

Przecież mamy stronę internetową – co możemy mieć więcej?

Aby w internecie zaistnieć należy oczywiście posiadać własną stronę internetową, na którą składa się kilka istotnych elementów:

► domena (adres internetowy pod jakim będziemy znajdowani w internecie), najlepiej, aby była jak najkrótsza i najbardziej pasowała nazwą do nazwy firmy (prowadzonej działalności lub oferowanych produktów / usług … ewentualnie albo przede wszystkim aby była dobra pod względem SEO),

► serwer na którym będzie zaparkowana nasza domena, ten wybór bywa często kluczowy dla atrakcyjności naszej strony z punktu widzenia wyszukiwarek (będąc właścicielem domeny możemy ją oczywiście umieścić, gdzie chcemy),

► odpowiednia zawartość naszej strony (tzw. content), to co będą widzieć klienci (głównie grafika i treść tekstowa ewentualnie animacje, filmy) – powinno to być przejrzyste, funkcjonalne i szybko ukazujące się oczom klientów (czas ładowania jest bardzo ważny i nie powinien przekraczać kilku sekund najlepiej do 2 sek.),

► silnik naszej strony, to czego nie widać, a jest istotne dla działania i poprawnego indeksowania (skrypty java, kod php, system cms, znaczniki meta, microdata, mechanizmy kompresji, mapy stron, itp.)

Jeżeli już posiadamy stronę internetową to zależy nam najprawdopodobniej na pokazaniu jej światu. Jeżeli ktoś zna adres naszej strony, to zawsze na nią trafi korzystając z niego, jednak to nie jest nasza grupa docelowa, chyba, że mamy śliczną stronę z mnóstwem bajerów i chcemy nacieszyć nią własne oczy i pochwalić się znajomym to tak, możemy na tym poprzestać (i bardzo dużo takich stron istnieje). Jednak zakładam, że jeżeli czytasz ten tekst to zależy Ci na zupełnie czymś innym, czyli dotarciu do internautów, którzy nie mają często pojęcia, że istniejesz i możesz im zaoferować swoje produkty lub usługi.

Aby tak się stało, to nasza strona (oraz wszystkie podstrony i treści multimedialne) musi znajdować się w indeksie najważniejszych wyszukiwarek stron internetowych, jeżeli się tam nie znajdzie to nikt nas nie odnajdzie w tysiącach stron i przeróżnych innych mediach internetowych.

Na początku należy więc zadbać o prawidłowe zaindeksowanie naszej strony i wszystkich podstron. Jeżeli już to osiągnęliśmy to teraz musimy znaleźć się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania i tym zajmuje się SEO – o tym poniżej (na podstawie materiałów Google.com):

SEO jest akronimem angielskiej nazwy „search engine optimizer”, czyli optymalizatorem pod konkretną wyszukiwarkę. Zatrudnienie specjalisty od SEO to ważna decyzja, dzięki której możesz potencjalnie ulepszyć swoją witrynę i zyskać przewagę nad konkurencją w krótszym czasie. Jednak taka decyzja może również zaszkodzić witrynie i jej reputacji. Dlatego przed jej podjęciem należy przeanalizować potencjalne korzyści oraz szkody, jakie może wyrządzić witrynie nieodpowiedzialne działanie {problemem najczęściej jest wiarygodna weryfikacja kompetencji … i tutaj najlepiej zasięgnąć opinii kogoś znajomego, jest to jedna z tych branż, gdzie najlepiej korzystać z polecenia innej zaufanej osoby, dodatkowo z zachowaniem odpowiedniego dystansu czasowego – minimum 6-10 miesięcy – krótsze okresy mogą prowadzić do fałszywych wniosków}.

Wielu fachowców oraz różne agencje i konsultanci mogą oferować przydatne usługi dla właścicieli witryn, między innymi:

– Analizę treści i/lub struktury witryny

– Porady techniczne na temat projektowania i redagowania witryn

– Zarządzanie kampaniami firmy online – informacyjnymi, reklamowymi, brandowymi

– Szkolenia SEO

– Ekspertyzy dotyczące wybranych branż lub dotyczące konkretnych obszarów.

Należy pamiętać, że strona z wynikami wyszukiwania Google zawiera bezpłatne wyniki wyszukiwania oraz może pokazywać płatne reklamy (oznaczone nagłówkiem „Reklama” lub „Reklamy”). Reklamowanie w Google nie powinno mieć żadnego wpływu na pozycję witryny w organicznych wynikach wyszukiwania. Google nigdy nie przyjmuje opłat za umieszczenie lub pozycjonowanie witryn w tych wynikach wyszukiwania, a uwzględnienie tam witryny jest bezpłatne.

Tyle wstępu, teraz konkrety, co może wpłynąć na pozycję strony (witryny) w wynikach wyszukiwania:

► Najważniejsza oczywiście jest treść naszej strony jak i sposób jej prezentacji (także odpowiedni content marketing),

► Optymalizacja kodu źródłowego pod określone wyszukiwarki internetowe oraz pod różne urządzenia końcowe użytkowników (coraz ważniejszy aspekt – tzw. responsywność)

► Naturalne linkowanie,

► Działania marketingowe zmierzające do osiągnięcia przez dany serwis internetowy jak najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwania (w tym: obecność w tak zwanych mediach społecznościowych, zaistnienie w strukturach branżowych, edukacyjnych, szkoleniowych itp.),

Reklamy AdWords (nazywane także „Linki sponsorowane”) *

► Inne działania, których nie wymieniłem (którymi się nie zajmuję i nie polecam), natomiast z pewnością też mają wpływ (często nawet znaczący) na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania, jednak nie zawsze pozytywny, a z pewnością mało pozytywny lub trudno przewidywalny w dłuższej perspektywie czasowej.

* Kampanie Reklamowe Google Adwords (lub inne podobne) nie są zgodnie ze sztuką SEO jej częścią, jednak niektóre firmy twierdzące, że zajmują się pozycjonowaniem, zajmują się właśnie tylko tym… co często prowadzi do nieporozumień i znacznego, celowego wprowadzania klientów w błąd, co do samych ich działań jak i samej ścisłej nazwy pozycjonowanie lub SEO. Dlatego też o tym tutaj wspomniałem. Oczywiście Kampanie reklamowe są jak najbardziej celowe i mogą być przydatne z punktu widzenia wielu firm, jednak zasadnicza różnica polega na trwałości takich działań – są one ograniczone czasowo do wygaśnięcia danej Kampanii (bardzo intensywne Kampanie mogą nawet czasowo skutkować obniżeniem pozycji strony), natomiast pozycjonowanie ma efekty dużo bardziej długofalowe, a nawet wieczne, o ile takie pojęcie w ogóle do treści internetowych możemy zastosować, gdyż jest to medium bardzo szybko rozwijające się i zmieniające swoje oblicze.

Odpowiednie połączenie wszystkich lub niektórych dostępnych technik może doprowadzić w krótkim czasie do znacznego poprawienia pozycji strony w wynikach wyszukiwania.

Natomiast trzeba zdawać sobie sprawę, że błędy popełnione w tej sztuce jest bardzo trudno naprawić. Naturalne wspinanie się coraz wyżej na liście wyszukiwania jest procesem stopniowym i składa się z wielu etapów. Dostanie się w tzw. filtry może nam stronę „zdołować” na bardzo długo (najczęściej jest to 6-12 miesięcy) i wtedy jest bardzo trudno coś na to zaradzić. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji opartej tylko na linkach sponsorowanych, płacimy jesteśmy, przestajemy płacić – znikamy. Jeżeli ktoś obiecuje nam 1 miejsce na samej górze listy wyszukiwania za określoną kwotę, to gwarantuję, że jest to nieprawda. Zawsze może szybko znaleźć się ktoś inny, kto zapłaci więcej… dodatkowe informacje o nieuczciwych i potencjalnie niebezpiecznych (domeny-cienie, strony przejściowe) dla siebie praktykach znajdziesz na stronach Google.

Uwagi:

Należy zwrócić uwagę na poważne nadużycia w „branży pozycjonerskiej” i około pozycjonerskiej – pozycjonowanie się tego typu firm za pomocą stron klientów, nieuczciwe podbijanie statystyk (oczywiście bez wymiernych korzyści dla płacących), uzyskiwane efekty długofalowe są odwrotne od zamierzonych …, np. jednorazowe podbicie strony do góry za pomocą dużej ilości sztucznych linków, co niestety w niedługim czasie skutkuje wynikami gorszymi niż były wcześniej (pozostają wtedy tylko opcje z linkami płatnymi), obiecywanie rzeczy z goła trudnych do przewidzenia jako pewne… itd.

 W żadnym wypadku nie dajmy się namówić na usługi obniżające pozycje konkurencji, mimo, że trudno to udowodnić, to nasza reputacja (naszej strony) może mocno ucierpieć i przewaga skutków negatywnych nad pozytywnymi będzie większa.

 Zalecam daleko posuniętą ostrożność przy korzystaniu z tego typu ofert. Możemy trafić na firmy, przy pośrednictwie których kupujemy sobie domenę firmową, która tak naprawdę nie jest nasza a ich… znajdujemy się wtedy w sytuacji, w której zostajemy zmuszeni do współpracy pod groźbą utraty domeny, podobne praktyki są także stosowane czasami przy usługach hostingowych.

 Pamiętać też należy, że nasze własne wejścia na stronę „podbijają” nam jej miejsce w wyszukiwarce (związane to jest z opcjami personalizacji) – a zauważyłem ostatnio, że niektóre mało rzetelne, aby nie rzec oszukańcze, firmy na tym bazują i wręcz zalecają sprawdzanie swoim klientom na którym są miejscu w wyszukiwarce – twierdząc, że ich oferta jest wręcz niewiarygodnie nowatorska i polega m.in. właśnie „na aktywnej współpracy właściciela witryny z ich firmą w bardzo skutecznym pozycjonowaniu” koniec cytatu (też takie oferty dostaję :D) … należy nawet stwierdzić, że dobrym zwyczajem jest nie wchodzenie na własną stronę w czasie tzw. „pozycjonowania” (albo co najwyżej kontrolnie … z miejsca i urządzenia z którego wcześniej nigdy nie korzystaliśmy), gdyż są to zazwyczaj, te najwięcej nas kosztujące, górne pozycje … (często takie umowy na usługi pozycjonowania są zawierane „płatność za określone pozycje, określonych słów” lub „płacisz tylko za efekt, czyli za słowo na wysokiej pozycji …” a nie ogólnie za wymierne korzyści, np. zauważalny wzrost zainteresowania klientów, zrealizowane zamówienia, zwiększenie zysku, pozyskanie nowych klientów itp.)

Podsumowując – płacimy nie widzimy efektów, powinno nam się zapalić ostrzegawcze światełko. Dużo obiecują mało dają, zastanówmy się – sięgnijmy po niezależne dane – oceńmy realne korzyści, przed, w trakcie, po wykonaniu usługi, usług.

Autor: Tomasz Korona

Poniżej obrazek prezentujący nadzwyczajne wyniki przeprowadzonego pozycjonowania serwisu internetowego (serwis istnieje od stycznia 2011, średnie najwyższe dotychczasowe wyniki nigdy nie przekraczały 150 wyświetleń, działania optymalizacyjne początek grudnia 2013) – jak widać w statystykach, wyniki po miesiącu zaczęły być oszałamiające. Zazwyczaj jednak nie występuje aż tak spektakularny wzrost, jednak jest to zdarzenie godne odnotowania i pochwalenia się 🙂

Nie można dodawać komentarzy.

© 2014 - 2018 Tomasz Korona
error: